Nowa szkoła miała być dla Mikołaja szansą na świeży start i ucieczkę od bolesnych wspomnień z przeszłości. Zamiast tego przynosi spotkanie, które zmienia wszystko. Franek — charyzmatyczny, nieprzewidywalny — szybko staje się kimś więcej niż tylko kolegą z klasy, a rodząca się między nimi więź zmusza Mikołaja do konfrontacji z własnymi lękami i pytaniami o to, kim naprawdę jest.
W świecie nastolatków pełnym pierwszych imprez, przyjaźni, presji i rodzinnych problemów, ich relacja staje się schronieniem — i jednocześnie największym wyzwaniem.
Ciepła, pełna humoru, ale też refleksyjna opowieść o przyjaźni, która może przerodzić się w coś więcej – i o odwadze, jakiej potrzeba, by się do tego przyznać, nawet przed samym sobą.
Bo nowy początek nie zawsze oznacza spokój.
| Liczba stron: | 440 |
|---|---|
| Data premiery: | 28.04.2026 |


Snow_lily_books –
Delikatna, a zarazem niezwykle ważna i chwilami wręcz bolesna historia. Brzmi jak coś idealnego dla mnie… i dokładnie tym jest.
„Tylko z tobą jestem sobą” to opowieść, którą będę nosić w sercu jeszcze przez długi czas.
Na pierwszy rzut oka to „zwyczajna” powieść obyczajowa dla młodzieży. W rzeczywistości jednak kryje w sobie znacznie więcej i nie mam wątpliwości, że niejeden dorosły mógłby (a nawet powinien) wyciągnąć z niej ważną lekcję. Poruszane w niej problemy nie są fikcją, dzieją się naprawdę i dotykają młodych, wrażliwych ludzi każdego dnia.
Mikołaj nie miał łatwego startu, bo w gimnazjum doświadczył prześladowań i upokorzeń ze strony starszych uczniów. Na szczęście nie był w tym wszystkim sam, miał przy sobie oddanych przyjaciół i wspierającą rodzinę. Dzięki nim przetrwał najtrudniejszy czas. Teraz zaczyna nowy rozdział, czeka na niego technikum i znajome twarze tuż obok. Wszystko wskazuje na to, że będzie lepiej.
W nowej klasie szybko nawiązuje znajomości. Początkowo jest jednak nieufny wobec jednego z chłopaków, ale wspólne wyjścia na drożdżówki, pisanie do nocy, gotowanie i kolejne spotkania sprawiają, że Mikołaj zaczyna dostrzegać, iż Franek może być dla niego kimś więcej niż tylko kolegą z ławki. Jednocześnie towarzyszy mu lęk, wie, że takie uczucia bywają skomplikowane i mogą prowadzić do bólu. A on nie chce ponownie przeżywać tego, co w gimnazjum.
Franek z kolei sprawia wrażenie pewnego siebie i poukładanego. Jednak pod tą maską kryje się znacznie więcej. Choć niczego mu materialnie nie brakuje, to właśnie poza domem odnajduje to, czego naprawdę potrzebuje. Będąc u dziadków czy u Mikołaja, czuje ciepło, bliskość i poczucie bezpieczeństwa. Tam po raz pierwszy naprawdę rozumie, czym jest rodzina.
Każdy z bohaterów mierzy się z własnymi emocjami i doświadczeniami, od przemocy i straty, po chwile szczęścia, czułości i śmiechu. To historia pełna kontrastów, ale właśnie dzięki temu tak autentyczna.
Na szczególne uznanie zasługują także postacie drugoplanowe: Monika, Piotrek, Dominik, Ania, rodzina Mikołaja i cała reszta. Ich historie, osobowości i relacje są równie dopracowane i znaczące, jak losy głównych bohaterów. Tworzą spójną, wielowymiarową opowieść, w której każdy element ma swoje miejsce. Ta książka żyje, jej bohaterowie żyją.
Osobiście pokochałam tę opowieść i wierzę, że historia Mikołaja, Franka i ich przyjaciół nie będzie jedynie poruszającą lekturą, ale stanie się też ważną lekcją o empatii, akceptacji i odwadze bycia sobą.
[Recenzja patronacka]